Kino niezależne w Poznaniu

Kino niezależne w Poznaniu

Kategoria: Film

Autor: Antoni Hake

Data publikacji: 2017-03-28

A a

Wczoraj w Kinie Pałacowym odbył się seans rodzimych filmów krótkometrażowych w ramach przeglądu polskich filmów krótkometrażowych prezentowanych w ubiegłych latach na Sundance. Ta ciekawa inicjatywa była okazją do poczucia klimatu największego niezależnego festiwalu amerykańskiego, który znacznie różni się w repertuarze od przeciętnej listy filmów nominowanych do Oscarów. Produkcje znad Wisły były efektem pracy młodych twórców ze wsparciem tak uznanych nazwisk jak Krzysztof Zanussi („Poza zasięgiem”), czy też w ramach Studia Munka („Obiekt” i „Gwizdek”). Widzowie mogli zapoznać się z pięcioma z nich:

Reżyserski debiut fabularny znanej z „Idy” Agaty Trzebuchowskiej i Mateusza Pacewicza - „Skwar”, to opowieść o dwójce młodych kolegów stykających się ze starością. Te dwa światy podzielone początkowo nawet sposobem kadrowania okazują się mieć ze sobą związek, który ujawni się gdy jeden z chłopaków zobowiąże się do zaopiekowania się chorą na demencję babcią na czas nieobecności drugiego.

Nietypowa animacja Renaty Gąsiorowskiej, pod wymownym tytułem „Cipka” to specyficzna opowieść o kobiecym autoerotyzmie kreślona w konwencji bajki dla dzieci. Z pewnością nie spodoba się każdemu, została jednak doceniona na świecie, min. na festiwalu filmów krótkometrażowych w Clermont-Ferrand, czy na AFI FEST w Los Angeles.

Poruszający dokument „Poza zasięgiem” Jakuba Stożka to najdłuższy z wyświetlanych filmów, bo trwający aż pół godziny seans o rozpadzie rodzinnych więzi. Dwie siostry – Klaudia i Karolina postanawiają odnowić kontakt z matką, która porzuciła ich gdy miały kilka lat, zostawiając ze zmagającym się z alkoholową chorobą ojcem. Reżyser początkowo to jego zamierzał uczynić głównym bohaterem swojego dzieła, jednak tylko córki pozostały szczere w kontakcie z kamerą. Gdy dowiadują się, że ich matka mieszka w Paryżu, starsza z nich wyrusza w niepewną misję zabierając ze sobą nagranie młodszej siostry oraz nagromadzoną przez lata gorycz z prześwitującą dozą nadziei.

Na Mazury w zimowej scenerii zabiera widzów „Obiekt” Pauliny Skibińskiej. Tajemnicze poszukiwanie tytułowego obiektu, okraszone jest robiącymi duże wrażenie zdjęciami, które zachwycają szczególnie w wydaniu podwodnym. Momentami wręcz metafizyczny nastrój potęgują odpowiednio dobrane dźwięki.

Grzegorz Zariczny w dokumentalnym „Gwizdku” pokazuje realia niższych lig piłkarskich w Polsce, w których to sędzia musi mierzyć się nie tylko z roszczeniowymi zawodnikami ale również nie kryjącą agresji lokalną publicznością, która stoi przy samej murawie. Robert próbuje jakoś poradzić sobie również na gruncie prywatnym, w relacjach z ostrą matką i zabiegając o dziewczynę. A może warto byłoby odwiesić gwizdek i przebranżowić się na biznesmena?

Klucz do festiwalowych kryteriów jest trudny do sprecyzowania, jak widać ciężko przyczepić mu jakąś łatkę jak przystało na niezależną formułę. Cieszy fakt, że dzięki POLSKIEMU SUNDANCE! Poznań może zapoznać się z polskim krótkim metrażem, niestety cały czas jeszcze mało ugruntowanym w powszechnej świadomości.