Noc pełna niespodzianek i słodyczy w Kinie Pałacowym

Noc pełna niespodzianek i słodyczy w Kinie Pałacowym

Kategoria: Film

Autor: Magdalena Kopeć

Data publikacji: 2016-12-18

A a

Już po samym przekroczeniu progu Zamku, gdzie mieści się Kino Pałacowe, czuć królewski i odświętny nastrój – może to ze względu na monumentalną architekturę zabytku, a może na uroczystą oprawę urodzin. Na holu, tuż przed wejściem do sali projekcyjnej, naszą uwagę zwrócił niewielki tłum gości stojących przy stołach z czarnymi obrusami – jak się okazało – przygotowano słodki poczęstunek, kolorowe oranżady od Johna Lemona oraz przypinki z logo kina. Obsługa kina zaprosiła gości do zajęcia zarezerwowanych miejsc, po czym wygłosiła krótką przemowę z podziękowaniami za wspólnie spędzone lata. Wokół gromadzili się fotoreporterzy i, ku naszemu zdziwieniu, sala nie pękała w szwach, lecz wypełniona była zaledwie w połowie odświętnie ubranymi kinomanami.

Pierwszym z dwóch filmów, był Grand Budapest Hotel w reżyserii Wesa Andersona – kto jeszcze nie miał okazji obejrzeć tej znakomitej produkcji – musi koniecznie nadrobić zaległości. Styl, w jakim Anderson tworzy swoje dzieła charakteryzuje się niekonwencjonalną estetyką – wszechobecna symetria, nietypowo podążająca za bohaterami kamera, wyważona groteska, klimatyczna muzyka i połączenie najróżniejszych barw czyni z filmów Andersona coś... magicznego.

W przerwie pomiędzy dwoma seansami, pracownicy Kina Pałacowego zaprosili gości do skosztowania pysznego tortu, kawy i herbaty, a następnie rozdali nagrody, jakimi były płyty ze znakomitymi, nagradzanymi filmami.

Zanim przedstawiono drugą produkcję, na ekranie pojawił się teledysk koncertu U2. Dlaczego? Otóż koncert ten zespół zagrał na dachu hotelu, gdzie został nakręcony Milion Dolar Hotel, a ponadto, Bono był współtwórcą scenariusza i muzyki.

Million Dollar Hotel w reżyserii Wima Wendersa, to historia grupki wariatów zamieszkujących tytułową posiadłość, uwikłanych w tajemnicze morderstwo syna miliardera. Co ciekawe – główną rolę zagrał nie kto inny, jak Mel Gibson. Million Dollar Hotel powstał na taśmie, która co jakiś czas przypominała o swojej wiekowości i zakłócała obraz miganiem, a to z kolei budziło wspomnienia starego, dobrego kina.

Urodziny Kina Pałacowego zakończyły się późną sobotnią porą, najwytrwalsi opuścili mury Zamku równie zadowoleni, jak i zmęczeni. Pomimo tego, jesteśmy przekonani, że wszyscy żałują, że takie urodziny są tylko raz w roku :)

15629006_1670353719656904_1926327586_o