Poetka wyklęta - o Bronisławie Wajs w filmie małżeństwa Krauze

Poetka wyklęta - o Bronisławie Wajs w filmie małżeństwa Krauze

Kategoria: Film

Autor: Szymon Kawała

Data publikacji: 2013-12-25

A a

Po obejrzeniu „Papuszy” stwierdziłem, że nie da się po prostu usiąść i napisać recenzji. Jest to jeden z tych filmów, których nie tworzy się dla komercyjnego sukcesu. Przedstawia trudny do zrozumienia dla nas – gadjów etos Roma zwany Romanipen i postać Bronisławy Wajs zwanej „Papuszą” czyli lalką. Kobiety, która poprzez swoją twórczość stała się sławna lecz została odrzucona przez pobratymców. Pierwsza romska poetka została odkryta przez również znanego autora wierszy i tłumacza Jerzego Ficowskiego, który tłumaczył jej dzieła z języka romani na polski.

Wcześniej powstały już filmy dokumentalne o Jerzym Ficowskim (Amulety i definicje, czyli Szkic do portretu Jerzego Ficowskiego) i o tytułowej „Papuszy”(Papusza 1974). Małżeństwo Krauze postanowiło połączyć obie postaci w sfabularyzowanym filmie biograficznym. Powstało dzieło nietypowe - o  nadzwyczaj powolnym rozwoju akcji i scenach filmowanych często bez ruchu kamery. Narracja nielinearna wprowadza z początku odrobinę zamętu, lecz wydaje się ciekawym rozwiązaniem.

Akcja filmu zaczyna się w latach 70-tych, kiedy tytułowa Papusza zostaje wyciągnięta z więzienia, gdzie odbywała wyrok za kradzież kury. Uwolniła ją pracownica ministerstwa kultury, by poetka mogła uczestniczyć w uroczystym śpiewaniu jej pieśni. Dlaczego romska wieszczka kradnie drób i powtarza „żadnych wierszy nie pisałam”? Tego dowiadujemy się z następnych retrospekcji.

Patrzymy na życie taboru nieprzychylnie przyjmowanego przez Polaków w okresie międzywojennym, ściganego przez hitlerowców i zamieszkałego w końcu na stałe w mieszkaniach danych przez władze PRL. W 1948 pojawia się ktoś niezwykły - gadjo, który musi się ukryć u Cyganów – Jerzy Ficowski. Uczy się języka romskiego i powoli zostaje przyjęty przez romską społeczność. W tym czasie poznaje Papuszę - żonę Dionizego Wajsa, harfisty, pijaka i chwalipięty. Jak na cygańskie zwyczaje jest to kobieta niezwykła, gdyż nauczyła się czytać i pisać. Nie zdaje sobie sprawy ze swojego poetyckiego talentu, który okazuje się jej największym darem i zarazem przekleństwem. Ona po prostu łączy słowa tak, że ładnie brzmią…

Po zakończeniu podróży z taborem, Ficowski bierze się za tłumaczenia pierwszych pieśni i zarys swej książki o Cyganach. Wydanie tych dzieł powoduje odrzucenie rodziny Wajsów przez pobratymców i nałożenie na nich kary skalania (Megaripen) przez Szero Roma.

Nie jest to historia z happy endem, tylko proza życia, dlatego  nie próbowano wciskać do niej wątpliwego wątku romansowego między Ficowskim a romską poetką, ani taniego melodramatyzmu. W moim mniemaniu w miarę obiektywne pokazanie życia dwojga ludzi jest jednym z największych atutów tego filmu. Polecam do obejrzenia każdemu kto chciałby obejrzeć coś po prostu innego, nie masowego, a także miłośnikom romskiej kultury.