Wybiła dwunasta

Wybiła dwunasta

Kategoria: Film

Autor: Iga Kolasińska

Data publikacji: 2014-08-27

A a

Dokładnie rok temu fani Doctora Who – nazywani Whovians – wstrzymali oddech. Po krótkim czasie bezkrólewia nad siedzibą BBC pojawił się biały dym. W czasie specjalnego programu fani poznali tożsamość nowego Władcy Czasu. Chyba ku zaskoczeniu wielu osób został nim Peter Capaldi. Po rządach młodziutkiego i mało znanego wtedy Matta Smitha (przyjmując rolę Doctora miał zaledwie 26 lat), kolejnym właścicielem TARDIS został 55-letni zdobywca Oscara.  Szerszej publiczności Capaldi przypomniał się rolą w kultowym już serialu BBC Thick of It. Zagrał w nim apodyktycznego spin doktora Malcolma Tucker'a, który to nie stronił od używania f-words.

Wielu z fanów serii zaczęło zastanawiać się, co ta decyzja zmieni w formule serialu. Młodsi widzowie, którzy poznali postać Władcy Czasu po 2005 roku, mieli wyobrażenie młodego, atrakcyjnego kosmity. Zapomnieli, że wcielający się w rolę pierwszego Doctora, William Hartnell, był równolatkiem Capaldiego (co prawda Hartnell wyglądał na 70-latka, a jego towarzyszka zwracała się do niego „dziadku"). Czy to oznacza, że z Capaldim na pokładzie TARDIS serial wróci do klasycznych korzeni? Aktor sam przyznaje w wielu wywiadach, że jest wielkim fanem Doctora.

A Doctor Who  to serial kultowy w Wielkiej Brytanii. Kolejne pokolenia wychowują się na przygodach kosmity z planety Gallifrey. Większość Brytyjczyków bez zawahania mówi o nim, jak o dziedzictwie kulturowym. Czy serial telewizyjny może nim być? Poddani królowej Elżbiety II zapewne tak go odbierają, zaraz obok The Beatles, Harry Pottera, subkultury modsów czy dzieł Szekspira. My, Europejczycy z kontynentu, nigdy do końca nie zrozumiemy, jak serial telewizyjny, kultura popularna może stać się dziedzictwem kulturowym. Żeby to zrozumieć, trzeba być Brytyjczykiem. Nie pozostaje nic innego, żeby się chociaż trochę o tym przekonać, włączyć telewizor i obejrzeć przygody Doctora i jego towarzyszki.

Z nowym Doctorem wiążę duże nadzieje. W jednym z wywiadów odtwórca głównej roli poproszony, aby w pięciu słowach opisał swoją postać powiedział, że jest on zabawny, radosny, pełen pasji, empatyczny i nieustraszony. A co wiemy po pierwszym odcinku? Chyba na razie niewiele. Opinii jest tak dużo, jak fanów serii. Jedno jest pewne, Peter Capaldi będzie, już jest, wspaniałym Doctorem. I to właśnie Szkot jest najmocniejszym puntem serialu, a na pewno pierwszego odcinka. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na kolejne przygody i mieć nadzieję, że Steven Moffat (główny scenarzysta) zbytnio nie „przekombinuje”.

 

 

Doctorowy niezbędnik.

Doctor Who to serial BBC powstały w 1963 r. Jego głównym bohaterem jest Doctor, Władca Czasu, kosmita pochodzący z planety Gallifrey. Podróżuje on w swoim statku kosmicznym TARDIS (Time and Relative Dimension in Space), który swoim wyglądem przypomina brytyjską budkę policyjną, Ma on ponad 2000 lat i posiada umiejętność regeneracji. Zawsze podróżuje z towarzyszką lub towarzyszami. Jego największymi wrogami są Dalekowie.

Jest to najdłużej emitowany serial sci-fi w telewizji. Z tego też powodu wiele osób na hasło „Doctor Who” mówi, że nie będzie oglądać wszystkich sezonów, bo jak nadrobić w parę tygodni 50 lat? Uspokajam. Wystarczy zacząć swoją przygodę z Władcą Czasu od pierwszego odcinka z Christopherem Ecclestonem (9 Doctor, który powrócił w 2005 roku i od niego datujemy tzw. nową serię). Nawet teraz, wystarczy obejrzeć Deep Breath i zacząć swoją przygodę z 12 Doctorem.

O początkach serialu opowiada też film telewizyjny z 2013 r. „An Adventure in Space in Time”. Jego pomysłodawcą był Mark Gatiss, scenarzysta znany dobrze fanom Sherlocka. Ciekawy sposób na poznanie historii Doctora, kulis produkcji, ale też historii samej telewizji.