Path of exile- recenzja

Path of exile- recenzja

Kategoria: Gra

Autor: Szymon Kawała

Data publikacji: 2013-12-10

A a

Path of Exile (ścieżka wygnańca) to gra MMORPG stworzona przez mało znane nowozelandzkie studio Grinding Gear Games. Pomimo braku reklam w Internecie i wielu innych MMO typu hack ’n’ slash dostępnych na rynku „Path of Exile” zdobywa codziennie wielu nowych graczy i z pewnością może być konkurentem dla takich tytułów jak Diablo III czy Guild Wars, gdyż jest całkowicie darmowy. Istnieje system mikropłatności, lecz oferują one jedynie zmieniony wygląd przedmiotów i postaci - żadnych dopalaczy expa czy zwiększaczy dropa z mobów! Gra została wydana 23 października 2013 roku w wersji angielskiej (na razie nie jest planowane spolszczenie).

W niniejszym tytule wcielamy się w wygnańca, który próbuje przeżyć w mrocznym świecie fantasy zwanym Wraeclast. Nasz bohater zostaje wyrzucony za burtę  więziennej barki i budzi się  na brzegu plaży, gdzie czekają go pierwsze potyczki z potworami tej przeklętej ziemi.

Bohaterów mamy siedmiu w tym jednego można użyć dopiero po ukończeniu gry na dowolnym trybie trudności. Każdego z nich cechują trzy atrybuty: siła, zręczność, inteligencja i inna historia. Oto oni:

Templar (templariusz)

Połączenie siły i intelektu. Jest zdolny używać magii każdego rodzaju, a zarazem sieje spustoszenie przy użyciu ciężkich kosturów i lasek. Cechuje go spora przeżywalność dzięki pancerzom łączącym pancerz i magiczną tarczę energii.

Nie do końca wiemy za co został skazany na wygnanie, lecz on wie, że czeka go szczególna misja, a jego wiara pozwoli mu ją wypełnić.

Shadow (cień lub łotrzyk)

Hybryda intelektu ze zręcznością. Podstawia miny, pułapki i zabija potężnymi uderzeniami krytycznymi. Dosyć słaby na początku, lecz jego siła leży w unikach i odrobinie magii, odpowiednio użyty staje się niepowstrzymanym skrytobójcą. Wygnany za zabójstwo na zlecenie.

Po zainkasowaniu nagrody wypił ze swoim zleceniodawcą i obudził się na więziennej barce, jednakże nie załamuje się - dla ludzi jego pokroju zawsze znajdzie się robota.

Marauder (maruder)

Czysty wojownik, wielki, ciężko opancerzony facet, który obsłuży prawie każdą broń. Jego zbroje pochłaniają obrażenia fizyczne lecz brak im tarczy energii, która by chroniła przed magią.

Zabrany siłą od współplemieńców i przykuty łańcuchem do więziennej barki maruder nie boi się śmierci. Wie, że ona zabierze go dopiero gdy będzie gotów, a wcale tak się nie czuje…

Ranger (łowca)

Posługuje się łukami i bronią krótką. Pancerz nie wchodzi w rachubę, gdyż dzięki swej zręczności unika większości ciosów. Gra bez żadnej ochrony, może to wydać się szaleństwem, lecz pod koniec gry można uniknąć  około 80% obrażeń!

Skazana za kłusownictwo i kradzieże bojowniczka o wolność czuje, że nikt nie będzie jej przeszkadzał by polowała w lasach Wraeclast.

Duelist (pojedynkowicz lub mistrz fechtunku)

Używa wszelakich rodzajów broni jednoręcznych i dwuręcznych, gdyż łączy w sobie zręczność i siłę. Używa pancerzy, lecz polega także na unikach. Szkoda tylko, że nie ma tej przeżywalności co maruder i templariusz.

Zabił w pojedynku jakiegoś wysoko urodzonego bufona za co siedzi teraz na pokładzie barki więziennej. Wierzy ,że powróci do swej ojczyzny i zostanie największym wojownikiem jaki kiedykolwiek stąpał po tej ziemi.

Witch (Wiedźma)

Czysty mag i uosobienie tajemnej wiedzy. Przyzywa umarłych, karci przeciwników czarami i zadaje wielkie obrażenia. Wykorzystuje tarczę energii, lecz mimo tego należy wciąż zachowywać dystans od wrogów kiedy nią grasz, gdyż nie wytrzyma ona zbyt wielu ciosów.

Spalono jej dom więc zemściła się zabijając dzieci podpalaczy. Teraz wygnana, lecz nie boi się o przyszłość - żywioły jej służą tak samo umarli.

Scion

Potomkini rodu szlacheckiego, którą możemy budować jakkolwiek chcemy, żaden z atrybutów w niej nie przeważa. Dostępna dopiero po ukończeniu gry na dowolnym trybie trudności.

Skazana na wygnanie za zabicie męża podczas nocy poślubnej szlachcianka, zaczyna nowe życie na Wraeclast, niezależne od urodzenia, rodziny i znajomych.

Oprócz ciekawej fabuły podzielonej na trzy akty, oferującej siedmiu bohaterów Path of exile oferuje znacznie więcej…

Rozgrywka jest ukazana z perspektywy trzeciej osoby w rzucie izometrycznym, czyli tak jak Diablo, Sacred, czy Titan Quest  (który w mojej opinii najbardziej oddaje klimat poe) czyli nic nowego. Ale czy na pewno?

Wszelkie innowacje zaczynają się kiedy zaczynamy rozgrywkę. Nie uświadczymy w tej grze umiejętności aktywnych w drzewkach, lecz w specjalnych klejnotach, które umieszcza się w gniazdach broni lub elementach pancerza. Powoduje to, że musimy starannie rozplanować dobór ekwipunku do chcianych umiejętności.

Następną nowością jest brak jakiejkolwiek „pewnej” waluty. Otóż jak wygnańcy mieliby używać złotych monet? Zamiast tego wprowadzono niezwykły system płatności magicznymi składnikami służącymi do identyfikacji i zmiany ekwipunku. Podstawowym „miedziakiem” jest tzw. Scroll of wisdom (zwój wiedzy) umożliwiający identyfikację magicznych przedmiotów, a najrzadszym środkiem płatności tzw. Chaos orb (kula chaosu), która zmienia magiczne właściwości rzadkich przedmiotów. Prezentuje się to dobrze i chroni przed farmieniem „golda”, choć zawsze się znajdzie ktoś kto będzie dropił na sprzedaż chaos orby, taka już ludzka natura.

Kończąc już, warto nadmienić o dwóch największych zaletach nowozelandzkiego MMORPG. Drzewko skilli pasywnych obejmuje ponad 1350 umiejętności! Umożliwia to budowanie swoich herosów na tysiące sposobów. Jakby nie patrzeć mamy maksymalnie 120 punktów umiejętności do wydania więc wybierajcie mądrze. I ostatnie - losowo generowane mapy! Nie ma tak, że idziesz do lokacji questa, a tu wszystko zabite przez wysoko poziomową drużynę, masz własną mapę dla swojej drużyny.

Polecam tę grę wszystkim, którzy pragną niewymagającej i wciągającej rozrywki na długie godziny i przeboleją angielską wersję językową.

 

Galeria