Andrzej Stasiuk „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” - recenzja książki

Andrzej Stasiuk „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” - recenzja książki

Kategoria: Literatura

Autor: Iga Kolasinska

Data publikacji: 2013-10-31

A a

 

 

    

 

 

 

 

Można zarzucić autorowi, że nic nowego nie napisał, że jest to tylko zbiór jego felietonów, które pojawiały się na łamach różnych gazet pod wieloma szerokościami geograficznymi. Większość z nich pochodzi z włoskiego „L’Espresso”. Nie jeden czytelnik może powiedzieć, że jest to swoistego rodzaju pójście na łatwiznę. Jednak, czy aby na pewno jest to wybranie łatwiejszej drogi? Trzeba posiadać niesamowitą umiejętność zebrania tekstów, aby w pewien sposób tworzyły jedną, logiczną całość. Kluczem dla Stasiuka w jego nowej książce były tytułowe żółte drogi. Jak ten metaforyczny tytuł wskazuje, autor opisał różnego rodzaju peryferia. Raz pisarz przenosi swojego czytelnika na Bałkany, w nieznane nam rejony Albanii,  drugi raz z kolei opisuje miejsca na wschodzie Polski, gdzie obecnie mieszka, czy które pamięta z czasów dzieciństwa. Nawet Warszawa z młodości autora jest nie tyle co prowincjonalna, a peryferyjna. Stasiuk, jak nikt inny potrafi pisać w sposób wielki o rzeczach błahych. Jego relacje z miejsc takich jak Durres, więzienia gdzieś na wschodzie Polski urastają do miejsc niezmiernie ważnych. Dobrze, że jest ktoś taki, kto w miejscach z pozoru brzydkich, potrafi odkryć piękno nieoczywiste.

  Bardzo się cieszę, że powstała ta książka. Po raz kolejny przenosi mnie w świat, który mnie po prostu fascynuje, tak samo jak autora. Tym razem też w swoich wyprawach Stasiuk udaje się daleko na wschód. Jak daleko, to już potencjalny czytelnik musi sprawdzić. Nie chcę odbierać przyjemności odkrywania, jaką sama miałam podczas lektury „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach”. Każdy z tych felietonów jest zupełnie odrębną historią. Autor opisuje nie tylko miejsca bliskie jego sercu, ale też wydarzenia będące bardzo aktualne w życiu społeczno-politycznym. Wyraża swoją opinię, jednak jej nikomu nie narzuca. Jest ona jakby z boku głównej narracji.

  Andrzej Stasiuk jak zwykle w sposób mistrzowski posługuje się piórem. Jego język jest lekki, a opowiadane przez niego historie wartkie. Nie jest to książka o sprawach ważnych, jednak pozwala spojrzeć z dystansem na wiele spraw i pokazuje kolejny raz, że piękno czai się tuż za rogiem, że nie trzeba odbywać dalekich podróży, aby doznać swoistego rodzaju katharsis z powodu obcowania z pięknem wielkich metropolii.

  Warto! Nową książkę Andrzeja Stasiuka warto przeczytać. Oddani czytelnicy jak zwykle znajdą coś dla siebie, ale też będą mogli miejscami ponarzekać, a osoby, które dopiero sięgają po prozę tego pisarza może staną się jego oddanymi fanami.

 

Andrzej Stasiuk

Nie ma ekspresów przy żółtych drogach,

Wydawnictwo Czarne,

Data wydania: 04-10-2013

ISBN: 978-83-75-36628-0

Wołowiec 2013.