Mick krztusi się WIELKIM GENIUSZEM Dave'a - recenzja książki

Mick krztusi się WIELKIM GENIUSZEM Dave'a - recenzja książki

Kategoria: Literatura

Autor: Dawid Trzybiński

Data publikacji: 2016-09-28

A a

 Taki właśnie tytuł powinna nosić najnowsza książka faceta, który biografie muzyków pisze hurtowo.

 

Mick Wall to dziennikarz muzyczny, choć bardziej dziennikarski rzemieślnik. Trudno mieć mu to za złe, bo każdy lubi zarabiać pieniądze. Jednak nie zawsze trzeba robić to aż tak obscenicznie.

 

 Dave Grohl – muzyk. Człowiek, który grał na perkusji w Nirvanie. TAK! TEJ LEGENDARNEJ NIRVANIE! Tej samej, której najchętniej by się wyparł i wymazał z pamięci to, co odwalił w latach 90, bo przecież nie był wtedy niezależny muzycznie i nie mógł objawić swojego geniuszu. I tej samej, od której kupony cały czas odcina. Nie da się ukryć, że Dave jest muzykiem wszechstronnym, utalentowanym i ciężko harującym na swój sukces.

 

 Foo Fighters – zespół Dave'a Grohla. W sumie tyle się dowiedziałem, bo o samym zespole w tej książce jest niewiele. Prawie nic. „Coś się zepsuło” - cytując klasyka.

 

 Panie Wall, napisał Pan książkę pod publiczkę. Zachował się Pan jak nastoletni psychofan, który nawet pierdnięcie swojego idola rozpisze na nuty lub, jeśli jest nieco mniej uzdolniony, na tabulatury. Do fana Foo Fighters mi daleko, lubię album Echoes, Silence, Patience & Grace i znanego wszystkim Pretendera, dlatego czuję się kompetentny, żeby pisać tę recenzję. Gdybym uwielbiał ten zespół, nie był bym obiektywny i recenzja byłaby bezwartościowa. Książki o muzykach powinien recenzować niefan. Taki sam niefan powinien te książki pisać. Tutaj może i pisał niefan, ale wykonał robotę pod publiczkę. Stopień robienia laski Grohlowi oraz lizanie tyłka fanów przekroczył poziom dopuszczalny. Nic w tym złego, żeby zachwalać muzyków, ale być choć ciut krytycznym nie zaszkodzi.

 

14483831_1273978039302094_1862609384_n

 

 Ta próba recenzji wydaje się być niedokończona. Urywam przed końcem, podobnie jak urwałem lekturę tego wybitnego dzieła. Od cukierkowości języka mnie mdli. Dave jest super, hiper, dobry, wspaniały i najsympatyczniejszy. Czuję się jakbym czytał o innym długowłosym brodaczu, ale Dave Grohl to niestety nie Jezus. Chociaż kto wie, może Mick Wall gdzieś już wybudował tę właściwą kapliczkę.

14518439_1273978035968761_1693160646_n

 

 

foo fighters

 

Mick Wall: FOO FIGHTERS

Ilość stron: 288

ISBN: 9788364373404

Rozmiar: 140x205 mm

Wydawnictwo: In Rock