Powrót Jutrzenki-recenzja książki pt.

Powrót Jutrzenki-recenzja książki pt. "Wyrwana z piekła"

Kategoria: Literatura

Autor: Artur Bądkowski

Data publikacji: 2014-10-28

A a

       wyrwana

 

Wyrwana z piekła
Edmund Szczesiak,
Objętość: 164 strony
premiera: 8 września 2014
ISBN - 978-8363709-85-3

 

Historia opisana przez znanego gdańskiego dziennikarza Edmunda Szczesiaka w książce „Wyrwana z piekła” mogłaby być podstawą dla dobrego wojennego filmu. Jest tu wielka niespełniona miłość, rozstania, dramatyczne wydarzenia, wojenna zawierucha. Zdziwiłby się jednak ktoś, kto po Edmundzie Szczesiaku spodziewałby się jedynie eksponowania romantycznego wątku opowieści o losach Gertrudy Jutrzenki Trzebiatowskiej. Gdański dziennikarz piszący wiele lat w regionalnej prasie: „Głosie Wybrzeża”, „Tygodniku Morskim”, później do stanu wojennego w ogólnopolskim tygodniku „Czas”. Autor reportażu o strajku w Stoczni im. Lenina w 1980 r., za który został pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Udało mu się wrócić na łamy regionalnego miesięcznika „Pomerania”. W 1989 r. związał się z wspierającym „Solidarność”  „Tygodnikiem Wyborczym”, późniejszym „Tygodnikiem Gdańskim”. W latach 1991-99 był redaktorem naczelnym „Wieczoru Wybrzeża”. Później jeszcze kierował miesięcznikiem „Pomerania”.  Jest autorem m. in. „Znachora w bloku”, „Małej odysei. Śladami Remusa” oraz  kilkunastu innych publikacji książkowych. Wyróżniono go nagrodą im. J. Chałasińskiego i L. Bądkowskiego, a także w kategorii literatura faktu przez wojewodę gdańskiego. Zaangażowanie w przemiany demokratyczne w Polsce i działalność na rzecz regionu zostały wyróżnione wieloma odznaczeniami. Edmund Szczesiak jest wykładowcą dziennikarstwa na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego.

            Tym razem Edmund Szczesiak postanowił swój zmysł obserwacyjny i warsztat dziennikarza-reportera wykorzystać w pracy o wojennych i powojennych losach Kaszubów przedstawionych na przykładzie indywidualnych dziejów  Gertrudy Jutrzenki Trzebiatowskiej. Tematyka ta na pewno jest ciekawa dla osób zainteresowanych opisywanym regionem i społecznością go zamieszkującą. Nie będzie pewnie przesady, że jest ona warta  uwagi szerszego grona czytelników interesujących się historią najnowszą. Jesteśmy bowiem obecnie beneficjentami swobody w opisywaniu tych skomplikowanych wydarzeń i relacji na pograniczu polsko-niemieckim. Nie ma instytucjonalnej cenzury a także jest odpowiedni klimat do pisania o tematach, które były białymi plamami. Warte podkreślenia, że autor opisując losy indywidualnych ludzi kreśli szerokie tło wydarzeń, zachowując równowagę między tymi dwiema perspektywami. Dla czytelnika interesujące będą na pewno opisy życia społeczno-gospodarczego pogranicza, które są kluczowe dla zrozumienia skomplikowanych relacji międzyludzkich. Autor nie pomija kwestii takich jak wpisywanie Kaszubów na niemiecką listę narodowościową czy służba w niemieckim wojsku. Po takich wywodach czytelnika nie dziwią mieszane małżeństwa, emigracja zarobkowa ludności kaszubskiej do Niemiec. Niemcy-luteranie żyjący na ziemiach polskich nawet po rozpoczęciu wojny w 1939 r. potrafili się przyzwoicie się zachowywać. Takie niuansowanie życia społeczności na tych terenach pozwala na uczciwe pokazanie życia tej społeczności. Autor swoją narrację opiera na wspomnieniach bohaterki oraz bliskich jej osób. Na wstępie Edmund Szczesiak opisał życie rodzinne bohaterki, relacje sąsiedzkie. Jego rozmówcy wspominali jak wyglądała okupacja niemiecka oraz przedstawili atmosferę oczekiwania na nadejście frontu w 1944 r. Autor spisując relację starał się oddać język rozmówców, co w rozmowie z Gertrudą Jutrzenką-Trzebiatowską, która spędziła kilkadziesiąt lat w Związku Radzieckim i Rosji jest bardzo wymowne i daje poczucie autentyzmu. Porównuje też wspomnienia marszałka Rokossowskiego opublikowane w PRL, informacje wysyłane przez struktury Polskiego Państwa Podziemnego do Londynu, ze świadkami wkraczania Armii Czerwonej. Rozmówcy dzielą się wspomnieniami o tych dramatycznych czasach, korzystając z wolności słowa. Przemiany, które nastąpiły po 1989 r., pozwalają przywrócić pamięć o ofiarach i spisywać relacje żyjących jeszcze osób, które zachowały te czasy w swojej pamięci. Książkę tę należy czytać nie tylko jako wypełnianie białych plam historii najnowszej, skomplikowanych dziejów pogranicza. Jest to też próba opisania niezwykle ciekawego, dramatycznego życiorysu bohaterki, która obawiając się nadejścia Rosjan próbowała dostać się do męża walczącego w Wehrmachcie. Próby te spełzły na niczym gdyż dwukrotnie dostawała się ona w ręce czerwonarmijców. Wraz z nimi dostała się do Berlina, a później została wywieziona w głąb Związku Radzieckiego, by po pięćdziesięciu latach wrócić do Polski. Edmund Szczesiak opisując tę niewiarygodną historię daje czytelnikowi ją poznać za pomocą swoich rozmówców, którzy dzielą się swoją wiedzą uzyskaną od rodziny, znajomych. Stara się ustalić szczegółowe jej losy. Bohaterka, jak sam stwierdza, nie jest łatwym rozmówcą. Są rzeczy, są wspomnienia, o których nie chce mówić. Książka Edmunda Szcześniaka utwierdziła mnie w przekonaniu, że prawdziwe ludzkie losy są ciekawsze od najbarwniejszej fikcji. Choć jednocześnie nie można się pocieszyć, że autor coś wyolbrzymił, podkolorował aby pasowało do konwencji. Ludzi ci naprawdę cierpieli, dramat nie był iluzją czy wytworem wyobraźni. Historia Gertrudy Jutrzenki Trzebiatowskiej pokazuje jak dramatyczne były przeżycia ludności Pomorza oraz, że więzi rodzinne i ludzie dobrej woli potrafią pokonać najtrudniejsze przeszkody.