Syn przywraca pamięć o ojcu -

Syn przywraca pamięć o ojcu - "Tata mimo woli"-recenzja książki

Kategoria: Literatura

Autor: Artur Bądkowski

Data publikacji: 2014-06-15

A a

Książkę „Tata mimo woli” można by potraktować jako pracę biograficzną. Gatunek ten ma swoich wiernych odbiorców więc powinno to zapowiadać sukces wydawniczy. Książka o życiu Stanisława Staszewskiego na pewno zainteresuje osoby, dla których postać ta jest już znana dzięki filmowi Jerzego Zalewskiego oraz piosenkom wykonywanym przez Jacka Kaczmarskiego oraz  fanom Kazika Staszewskiego, który wydał w 1993 i 1996 r. dwie płyty z piosenkami ojca. Postać ta jest na pewno interesująca dla osób zafascynowanych jego twórczością, ale też jego biografią ponieważ jest ona bardzo ciekawa. Wnikliwy czytelnik może być zdziwiony, że na okładce książki na której jest zdjęcie „taty Kazika” z kilkuletnim synem wśród autorów widnieje jego nazwisko. Może to zaskakiwać ponieważ zmarł on 41 lat temu w Paryżu. Pozostali współautorzy czyli Kazik Staszewski, którego nie trzeba przedstawiać fanom muzyki alternatywnej w Polsce i Jarosław Duś, prokurator w stanie spoczynku, który zajmował się ściganiem przestępczości zorganizowanej. Pozwolił on sobie na ironiczne „podziękowanie” Prokuraturze, z której się go pozbyto po głośnej sprawie, ze styku przestępczości i polityki, co dało mu czas na zajęcie się pracą nad książką. W tym miejscu twórcy wyjaśnili też na czym polegało współautorstwo artysty, który zmarł 40 lat temu i którego życiu poświęcona jest publikacja. Wynika to z wykorzystania jego tekstów – artykułów publikowanych w prasie, pism do urzędów, zapisków, które ilustrują poszczególne fakty z jego życia. Immanentną częścią książki jest duży zbiór bardzo interesujących listów Stanisława Staszewskiego z okresu emigracji we Francji. I w ten sposób zagadka została wyjaśniona. Dowiadujemy się też, że w pracy nad książką korzystano też z rozmów z osobami, które znały Stanisława Staszewskiego. Pomocne także były informacje z Ośrodka Karta oraz z archiwum IPN. W książce zamieszczono też „Utwory znalezione” oraz dołączono płytę z oryginalnymi nagraniami. Trzeba podkreślić, że książka jest wydana bardzo starannie. Jako, że bohater publikacji „cierpiał” na nadmiar talentów, publikacja jest bogato ilustrowana jego rysunkami, które są eufemistycznie pisząc odważne. Wartość dokumentalną pracy wzbogacają także jego zdjęcia oraz fotokopie maszynopisów i rękopisów. Sami autorzy deklarują jednak, że nie jest to biografia „(...) raczej obraz tego, kim był  Stanisław  Staszewski”. W kolejnych rozdziałach czytelnik poznaje w układzie chronologicznym biografię bohatera. Trzeba przyznać, że poznawanie jej jest zarówno ciekawe jak i pożyteczne, a to z tego względu, że urodzony w 1925 r. w Pabianicach Stanisław Staszewski był świadkiem wydarzeń i procesów, które w dramatyczny sposób doświadczały. Chciałoby się powiedzieć, że Stanisławowi Staszewskiemu dane było żyć w ciekawych czasach, które odcisnęły na nim swoje piętno. W pierwszej  części książki poznajemy biografię architekta, poety, barda, działacza partyjnego, męża, ojca Kazika, emigranta w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w klasycznych biografiach. Najpierw poznajemy jego środowisko rodzinne. Źródłem informacji o przodkach są zapiski bohatera, który miał się tym zająć podczas przymusowego unieruchomienia, gdy złamał nogę. Informacje te były weryfikowane jednak przez Jarosława Dusia. Oczywistym jest, że poznanie  środowiska rodzinnego, które go kształtowało jest istotne dla zrozumienia osobowości i dalszych losów opisywanej postaci. Wart podkreślenia jest wpływ ojca – Kazimierza Staszewskiego, nauczyciela i działacza społecznego zaangażowanego w  Polskim Towarzystwie Krajoznawczym,  z którym był on szczególnie mocno związany emocjonalnie. Rodzinne Pabianice były jego domem  przez pierwsze 10 lat życia. Później Staszewscy przenieśli się na warszawską Pragę. Z matką Janiną z domu Wiśniewską, także nauczycielką, syn miał słabszy kontakt. Był on trzecim dzieckiem (pierwszym synem). Później urodził się jeszcze jeden brat. Zdjęcia ilustrujące ten fragment książki pokazują inteligencką rodzinę pozującą podczas spędzania wolnego czasu, uroczystości rodzinnych. Czasem są to zdjęcia pozowane typowe dla lat 30-tych. Wybuch wojny zmusił 14 letniego Stanisława Staszewskiego do zmierzenia się z przykrą okupacyjną codziennością. Zaczyna pracę fizyczną na budowie.  Działa w konspiracyjnych strukturach AK. Ojciec zaangażowany był w tajne nauczanie. Jego syn uczęszczał wówczas do szkoły zawodowej, oraz tajnego liceum. Po aresztowaniu trafił na Pawiak. Nie spędził tam dużo czasu. Po uwolnieniu znalazł zatrudnienie jako pracownik biurowy niemieckiej kolei. Krótko brał udział w Powstaniu Warszawskim. Wkrótce trafił do obozu koncentracyjnego najpierw w Mauthausen, a później Ebensee. Doświadczenia okupacyjne Staszewskiego poznajemy z jego opowiadania napisanego pod wpływem doświadczeń oraz jego notatek. O tym epizodzie dowiadujemy się też z relacji świadków lub osób bliskich Staszewskiemu. Kolejne informacje pochodzące z różnych źródeł są sprawnie wplatane w narrację. Należy zwrócić uwagę, że po Stanisławie  Staszewskim zachowały się zapiski, które są świadectwem jego talentu literackiego, świetnego, sprawnego pióra, które przelewało na papier jego obserwacje. Czytelnik może to docenić przy opisie kolejnych etapów życia Stanisława Staszewskiego.  Wiele uwag poświęcono tej części książki, ale wynika to  z  kluczowej roli tego etapu życia bohatera. Bez zrozumienia tego okresu trudno scharakteryzować tę postać.  Powojenny okres życia „taty mimo woli” związany był z wyborem studiów i akcesem do partii komunistycznej. Czy ten wybór ideowy był taki oczywisty? Autorzy tytuł „Komunista” opatrzyli pytajnikiem. Zapiski Staszewskiego wprowadzają nas w ten czas. Dzięki nim jesteśmy świadkami jego codzienności. Wówczas też zaczyna pisać wiersze i artykuły prasowe. Działalność polityczna zajmuje mu dużo czasu, koliduje nawet ze studiami. Podejmuje pracę w zawodzie architekta w Metroprojekcie. Publikuje artykuły dotyczące architektury i urbanistyki w „Przeglądzie Kulturalnym”. W 1953 r. zaczyna się jego półtoraroczna współpraca z UB. Prowadzi bardzo intensywne życie towarzyskie, muzyka i zabawa jest jego żywiołem. Wieczory i noce przy gitarze i alkoholu stają się okazją do spotkań ze znajomymi. Spotkania te znalazły swoje „instytucjonalne” dopełnienie w powstaniu tzw. „Piwnicy na Grzybowie”. Tam właśnie królował Staszewski z nieodłączną gitarą.

            W kolejnym rozdziale autorzy wprowadzają nas w życie rodzinne Stanisława Staszewskiego i Krystyny Majkowskiej, która została 16 lipca 1952 r. jego żoną. Ten skomplikowany związek poddany został dodatkowej próbie po urodzeniu się w 1963 r. syna – Kazika. Tutaj syn „taty mimo woli” dzieli się z czytelnikami swoją pamięcią o ojcu. Kolejny z rozdziałów „tematycznych” poświęcony został twórczości publicystycznej Stanisława Staszewskiego. Czytelnik dowiaduje się o tej sferze jego działalności i jego związkach z „Przeglądem Kulturalnym”. Publikowane i te, które nie ukazały się drukiem teksty pokazują jak zmieniały się jego poglądy. W publicystyce widoczne jest jego znakomite pióro, zmysł obserwacji i talent polemiczny.

            Kolejny etap jego życia jest doskonale znany miłośnikom twórczości autora „Inżynierów z Petrobudowy”. Od 1960 do 1965 r. był on naczelnym architektem miejskim w Płocku. Ten czas życia między Warszawą i Płockiem był trudny dla rodziny Staszewskich. Poza pracą zawodową staje się jedną z najważniejszych postaci w mieście. Był jednym z animatorów i twórców klubu „Marabud”, w którym się realizowały jego talenty towarzyskie i literacko-muzyczne. Na co dzień stykał się też z lokalnymi liderami partyjnymi. Ten intensywny okres został zakończony konfliktem z działaczami partyjnymi i w jego konsekwencji utratą  pracy i  legitymacji partyjnej. Od tego momentu zaczęły się jego problemy z zatrudnieniem. W Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych po rocznym zatrudnieniu nie przedłużono z nim umowy. Kolejne próby znalezienia pracy miały taki sam charakter. Podjął więc decyzję  o wyjeździe do Francji. Ten okres życia Stanisława Staszewskiego, w którym zdecydował się na emigrację, która zakończyła się rozpadem jego rodziny musi prowokować u czytelnika wiele pytań. Dlaczego akurat wybrał ten kraj, skoro nie znał języka? Dlaczego tak radykalne zerwał z dotychczasowym życiem? Czy zdawał sobie sprawę, że to wyjazd na stałe? Jak wyobrażał sobie swoje nowe życie? Chyba najtreściwszym źródłem informacji o jego ówczesnym życiu jest obfita korespondencja. Początek emigracji związany był z aklimatyzacją w nowym kraju i nauka języka. Bez tego trudno było o pracę. Ostatecznie znajduje zatrudnienie, ale emigrantowi z Polski daleko do stabilizacji. Staszewski jest świadkiem wydarzeń 1968 r. w Paryżu. Życie na paryskim bruku przerwane zostało przeprowadzką do nowej miejscowości, w której znalazł nową pracę kreślarza w Boulogne sur Mer. Po dwóch latach wrócił do Paryża, za którym nie przepadał. Gdy miał pracę to musiał się jej wyjątkowo poświęcać jako ten, który musi udowadniać swoje umiejętności. Prowadził też intensywne życie towarzyskie, którego zawsze był królem – także na emigracji. W tym okresie także  nasiliły się  problemy zdrowotne, które zakończyły się jego przedwczesną śmiercią w wieku 47 lat. Istotnym uzupełnieniem tej części książki jest zbiór listów Stanisława Staszewskiego wysłanych z Francji. Listy te są pisane świetną polszczyzną. Zainteresują każdego, kto chciałby poznać odczucia polskiego emigranta we Francji. Znajdziemy w nich zarówno poglądy Staszewskiego, który po opuszczeniu PRL znalazł się po drugiej stronie żelaznej kurtyny. W listach widać jak konfrontował się on z nową rzeczywistością. Porównywał dwa systemy wobec, w stosunku do których nie był bezkrytyczny. Ciekawe są jego opisy dotyczące wydarzeń we Francji w 1968 r. Listy są świadectwem jego talentu komentatora i obserwatora. Przede wszystkim jest to zapis walki  z przeciwnościami człowieka, który podjął ryzyko zerwania z dotychczasowym życiem i poradzeniem sobie w zupełnie nowych warunkach. Trzeba podkreślić, że publikacja listów pozwala czytelnikowi podjąć próbę samodzielnego zmierzenia się z opisem życia emigracyjnego Stanisława Staszewskiego. Możemy sami czynnie poznać te opisy, które nie są nam podane na tacy.

            Książka o Stanisławie Staszewskim jak już wcześniej powiedziano jest znakomicie wydana. Można znaleźć pewne niedoskonałości np. Paweł Beylin to nie Paweł Jasienica. Pochwalić trzeba oprawę graficzną. Niestety oryginalne nagrania piosenek są słabej jakości ale dają poczucie autentyzmu i wzbogacają w ostatecznym rachunku publikację. Książka ta będzie na pewno interesująca dla każdego czytelnika, który poznając biografię niezwykłego człowieka jakim był Stanisław Staszewski będzie mógł dowiedzieć się wiele o losach Polski oraz o tym, jak  wyglądało życie polskiej inteligencji od okresu międzywojennego, poprzez okres stalinowski i „małą stabilizację” czasów Gomółki.   

Stanisław Staszewski, Kazik Staszewski, Jarosław Duś: „Tata mimo woli”

Wydawnictwo: Kosmos Kosmos

Warszawa: 2014

544 strony

ISBN: 978-83-926991-5-6

http://elsynor.pl/ksiazka/tata_mimo_woli_cd_ot/121068