"Wałęsa. Człowiek z teczki" - recenzja książki Sławomira Cenckiewicza.

Kategoria: Literatura

Autor: Krzysztof Sobański

Data publikacji: 2013-11-03

A a

 

Wałęsa. Człowiek z teczki

Sławomir Cenckiewicz
Wydawnictwo: ZYSK
Data wydania: 10-10-2013
ISBN: 978-83-77-85356-6

Nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka, ukazała się najnowsza książka Sławomira Cenckiewicza – historyka tyleż płodnego co i wielce kontrowersyjnego – pt. Wałęsa. Człowiek z teczki. Tytuł publikacji nie jest wszak przypadkowy; autor od pierwszych stronic informuje, że jest ona odpowiedzią na film Andrzeja Wajdy (Wałęsa. Człowiek z nadziei), któremu zarzuca liczne przekłamania dotyczące faktów z życia legendarnego przywódcy „Solidarności”.

  Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza książka gdańskiego historyka poświęcona Lechowi Wałęsie. O ile jednak pierwsza z nich (napisana wraz z Piotrem Gontarczykiem) SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii, była pracą stricte naukową, kolejna: Sprawa Lecha Wałęsy – raczej popularnonaukową, o tyle najnowsza jest zdecydowanie pracą publicystyczną, opartą jednak na materialne źródłowym. Przyjęcie takiej konwencji pozwoliło autorowi postawić tezy  i oceny bardziej śmiałe niż w opracowaniach naukowych. W posłowiu autor informuje czytelnika, że jego najnowsze dzieło jest „próbą całościowego spojrzenia na Wałęsę i jego drogę życiową”, a także analizą jego „wybranych postaw i zachowań”. I tu pojawia się pierwsza wątpliwość. Nawet pobieżna lektura książki nie pozostawia złudzeń, że autor skupia się na opisie jedynie „ciemnych kart” z życia polskiego noblisty. Odnosi się przykre skądinąd wrażenie, że recenzowana pozycja jest klasycznym paszkwilem wymierzonym w tytułowego bohatera.

  Zgodnie z kanonami biografistyki w pierwszych rozdziałach książki zostaje opisane środowisko rodzinne oraz młodość Wałęsy i jego żony Danuty. I choć autor oszczędził czytelnikowi opisów rzekomo niechlubnych zachowań przyszłego prezydenta RP z dzieciństwa (co zostało ukazane w głośnej książce Pawła Zyzaka), to obraz rodziny Wałęsów został zarysowany nadzwyczaj niekorzystnie. Z kart książki wyłania się galeria drobnych kryminalistów i ludzi dotkniętych alkoholizmem. W kolejnych rozdziałach autor powraca do opisanego już przez Zyzaka wątku rzekomego nieślubnego i tragicznie zmarłego dziecka Wałęsy: Grzegorza. Jest przy tym wielce wymowne, że sama książka dedykowana jest właśnie jemu.Cenckiewicz nie tylko piętnuje naganne zachowanie Wałęsy z przeszłości ale obnaża swoistą zmowę milczenia jaka została roztoczona wokół nieszczęsnego dziecka, a sam ogłasza się kustoszem jego pamięci.

  W zamyśle Cenckiewicza jego najnowsza książka o Wałęsie nie miała być tylko opisem wątku jego uwikłania się i współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, to jednak przeważająca część pracy odnosi się właśnie do tego. W oparciu o różnego rodzaju źródła gdański historyk raz jeszcze stawia tezę, że pierwszy wybrany wolnych wyborach prezydent RP to agent SB „Bolek”. Ten fakt z życia pierwszego przewodniczącego „Solidarności” wydaje się kluczowy dla jego dalszych losów, bo choć autor przyznaje, że w świetle źródeł współpraca formalnie zakończyła się w 1976 r., to obawa przed ujawnieniem kompromitujących faktów, skłaniała Wałęsę do uległości wobec rządzących Polską komunistów, nawet w okresie sprawowania przez niego prezydentury. W tym świetle cenckiewiczowy Wałęsa to nie bohater, który obalił komunizm, ale człowiek, który może już nieformalnie, ale na pewno faktycznie wykonując polecenia komunistów, przyczynił się do budowy systemu postkomunistycznego – ocenianego przez Cenckiewicza skrajnie negatywnie – w Polsce.

  Wałęsa. Człowiek z teczki jest bowiem nie tylko rozrachunkiem z tytułowym bohaterem, ale oskarżeniem całej elity polityczno-medialnej, sprawującej rządy w III RP, której to autor zarzuca nie tylko fałszowanie historii Polski, nie tylko matactwa i prywatę ale przede wszystkim służenie interesom geopolitycznym Rosji. Ostrze książki wymierzone jest też w kolegów po fachu autora, licznej rzeszy historyków, którym z kolei zarzuca służalczość wobec rządzącej elity a nawet zwykłe tchórzostwo.

  Książka Cenckiewicza jest lekturą pasjonującą choć wstrząsającą i smutną zarazem. Obraz współczesnej Polski i elit nią rządzących jest bowiem nadzwyczaj pesymistyczny. Publikacja jest bogato ilustrowana, zawiera archiwalne fotografie czołowych postaci przewijających się na kartach książki oraz fotokopie licznych dokumentów. Bodaj w celu zwrócenia uwagi czytelnika kluczowe fragmenty tekstu zostały przez autora podkreślone na żółto. Recenzowana pozycja nie zawiera przypisów ale opatrzona jest bibliografią oraz indeksem osób. I na koniec książki czytelnik znajdzie nie lada gratkę: dwie wersje (oryginalną i przerobioną przez Służbę Bezpieczeństwa) zapisu słynnej rozmowy jaką internowany w Arłamowie Lech Wałęsa miał rzekomo przeprowadzić ze swym bratem Stanisławem. Co do wiarygodności nagrania autor jest w pełni przekonany, ale słusznie zauważa, że nie należy z niego wyciągać zbyt daleko idących wniosków zważywszy na stan upojenia alkoholowego w jakim mieli się znajdować bohaterowie dialogu.

  Obok książki Cenckiewicza nie mona przejść obojętnie. Z pewnością niektóre tezy są przesadzone a wytrawny historyk być może zarzuci autorowi  błędy warsztatowe. Tym niemniej jest ona ważnym głosem w dyskusji o najnowszej historii Polski i kondycji III RP.