Jelonek zaczarował poznańską publiczność

Jelonek zaczarował poznańską publiczność

Kategoria: Muzyka

Autor: Tekst i zdjęcia: Marzena Bloch

Data publikacji: 2014-12-13

A a

Koniec roku za pasem, kończy się  również tegoroczny sezon koncertowy. Na taki finał czekał zapewne niejeden fan dobrej muzyki. Mocne dźwięki, wypełniony po brzegi klub oraz gorący klimat po sceną. Michał Jelonek odwiedził po raz kolejny Poznań, ze swoim zapadającym w pamięć show. Pamiętających jego ostatni koncert podczas wrześniowego Luxfestu, nie mogło zabraknąć również podczas występu w Blue Note. Organizatorzy mogą pochwalić się dużą frekwencją fanów. Już przed drzwiami klubu ustawiła się pokaźna kolejka czekających na wejście. W środku panował niemały ścisk, a publiczność tłoczyła się pod sceną na długo przed wyjściem Jelonka. Spore wnętrze klubu Blue Note zaczęło wydawać się wyjątkowo małe, niemniej kumulacja energii była ogromna. Gdy na scenie pojawił się wyczekiwany Jelonek, zebrani fani zaczęli głośno skandować jego imię. I zaczęło się prawdziwe przedstawienie.

Michał Jelonek razem z zespołem rozpoczęli od urokliwego i dynamicznego „ViolMachine”. Mocne gitarowe riffy i przenikliwa gra skrzypiec wypełniła wnętrze klubu, a publiczność pod sceną zaczęła energicznie skakać i napierać na barierki. Muzycy rozgrzali zgromadzonych do czerwoności, a przecież był to dopiero początek muzycznej przygody tego wieczoru. Niemniej Jelonek nie zwolnił tempa i przy każdym kolejnym utworze dawał z siebie wszystko, tak samo jak pozostali członkowie grupy. Wśród zagranych numerów można było usłyszeć m.in. „BaRock”, „Romantic Revenge” czy „Sabra Dance”. Z racji zbliżających się świąt, Jelonek postanowił wprowadzić fanów w świąteczny klimat. Pojawiły się rockowe i energiczne wersje polskich kolęd, m.in. „Przybieżeli do Betlejem”, połączone z życzeniami od artysty. Dla tych, którzy wybiegają już bardziej w przyszłość i myślą o sylwestrowej nocy, muzycy zaserwowali cover znanego przeboju Boney M „Daddy Cool”. Hit niejednej imprezy, w bardziej cięższym wydaniu, przypadł do gustu wielu osobom na sali. Szczególnie, że gitarzyści podczas jego wykonywania założyli na głowy coś na kształt wielkich, białych czapek. Pozostając w bardziej tanecznych klimatach, Jelonek zaserwował również własną interpretację znanego z The Muppets Show utworu „Mahna Mahna”.

To zdecydowanie rozkręciło i tak gorącą atmosferę w klubie, a sam Jelonek pokazał, że jest nie tylko świetnym skrzypkiem, ale również genialnie porozumiewa się z publicznością. Wielu artystów ma dobry kontakt z fanami podczas koncertów, jednak on zdecydowanie wyróżnia się spośród nich.  W ciągu blisko dwugodzinnego występu, po każdym zagranym utworze zagadywał parę słów do publiczności i zachęcał do wspólnej zabawy. Złożył życzenia nawet kilku osobom, które tego dnia obchodziły urodziny i z całą salą zaśpiewał im „Sto lat”.

Koncert Jelonka z pewnością na długo pozostanie w pamięci. Energiczny występ, na który czekało wielu fanów dobrego brzmienia i czarującej gry skrzypiec. Mamy nadzieję, że artysta ponownie powróci do Poznania w nowym roku!

Galeria