Muzycy Reggae i klasyczni mają wspólny język - muzykę! Gentelman to udowodnił.

Muzycy Reggae i klasyczni mają wspólny język - muzykę! Gentelman to udowodnił.

Kategoria: Muzyka

Autor: tekst: Mateusz Rozynek; zdjęcia: Maciej Godek

Data publikacji: 2015-05-02

A a

Tłum w hallu przed Salą Ziemi czekał z wyraźnie wyczuwalnym zaciekawieniem, tym typowym lekkim napięciem, które przenika, gdy czeka się na coś wyjątkowego! Gdy tuż po otwarciu drzwi, sala jeszcze się wypełniała (a wypełniła się szczelnie!), już światła pięknie przybranej sceny podnosiły emocje. Majestatu dopełniło wejście Cameralis Poznan Orchestra oraz Poznańskiego Chóru Chłopięcego. Zapowiedź, i nagle na scenie pojawia się Gentleman i The Evolution, z pełną energią i potęgą dźwięku wielkiej orkiestry zaczynając fantastyczną muzyczną ucztę!

Koncert, który w swoich założeniach był niespotykanym dotąd wydarzeniem, przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo energiczne utwory dopełnione dźwiękami orkiestry, przeplatane były z pełnymi wyrazu aranżacjami spokojnych utworów. Energia przenikała Salę Ziemi w piękny sposób: z jednej strony przy niektórych utworach „uginała się podłoga” pod skaczącym tłumem, z drugiej strony spokojnym aranżacjom wyjątkowej głębi dodawała Orkiestra i Chór.

Świetne wrażenie robiła ciepła atmosfera, którą Gentleman budował na scenie wśród występujących muzyków. „Magic stick” – batuta Jacka Sykulskiego, przez moment przejęta przez Gentlemana pokazała wyraźnie, że Gwiazda wieczoru potrafi świetnie „dyrygować” publicznością. I tutaj znów zaskoczenie: gdy artysta tak wielkiego formatu podczas koncertu symfonicznego schodzi ze sceny by śpiewać i tańczyć z widownią na środku pełnej sali. Fantastyczne przyjęcie przez publiczność i ogrom podziękowań „from bottom of heart” od Gentlemana – potwierdzają: zdecydowanie warto.

Warto było tam być i przeżyć to historyczne muzyczne wydarzenie. Redemption song wyśpiewane na końcu potwierdziło jedno uczucie: Jah tam był.

 

Galeria