Muzyczne oblicza Garou

Muzyczne oblicza Garou

Kategoria: Muzyka

Autor: Artur Bądkowski - tekst, Jakub Marciniak - zdjęcia

Data publikacji: 2015-03-24

A a

Nie wiem z czego to wynika ale kanadyjscy muzycy  są bardzo popularni w Polsce. Na koncert Leonarda Cohena  zorganizowany w łódzkiej Atlas Arenie tłumnie przyjechali wielbiciele artysty z całego kraju. Popularnością cieszyły się koncerty Mat'a Dusk'a. Brian Adams i Paul Anka mają swoich szczerych fanów. Wygląda na to, że Garou (czyli Pierre Garand) jest skazany na sukces nad Wisłą. Poprzednie wizyty piosenkarza w naszym kraju pozwalały wnioskować, że można się spodziewać wypełnienia przez widownię największych sal widowiskowych.  Nie inaczej było w Poznaniu.  Piosenkarz wystąpił w największej sali w mieście - w Hali Arena. Zgromadzona publiczność czekała na przeboje "Belle", "Gitan", "Seul" i się nie zawiodła. Jednak kojarzony z pop przebojami Kanadyjczyk pokazał swoją wszechstronność muzyczną. Piosenkarz grał na instrumentach klawiszowych i gitarze. Swobodnie zmieniał gatunki i style muzyczne prezentując swoje dolności wokalne i charakterystyczną barwę głosu. W setliście znalazły się utwory z repertuaru Leonarda Cohena, Beatlesów, Elvisa Presleya. Śpiewając  "Le blues dans le song" pokazał , że nieobcy jest mu również blues. Nie zabrakło też rockowych brzmień. Usłyszeć też można było piosenki z ostatniej płyty "Au Milieu de Ma Vie". Na scenie pojawiła się też polska wokalistka Paulla, która wykonała z nim piosenkę "Du Vent Des Mots/Tyle słów na wiatr". Podkreślić warto kontakt,  jaki artysta nawiązał z publicznością.  Śpiewający po francusku i angielsku piosenkarz dowcipnie zapowiadał kolejne utwory. Dobrze bawiąca się publiczność wymogła na Kanadyjczyku dwa bisy. Występ w Poznaniu Garou może uznać za dobry prognostyk przed kolejnymi koncertami w Polsce.

Galeria