Pod parasolem dźwięków Rykardy

Pod parasolem dźwięków Rykardy

Kategoria: Muzyka

Autor: Zuzanna Burghardt

Data publikacji: 2014-04-09

A a

Wszyscy, którzy słyszą jej imię po raz pierwszy, dziwią się. Otwierają szeroko usta na dźwięk jej nazwiska. Ale to nie jest absolutnie jej pseudonim artystyczny ani nazwa zespołu. To po prostu cała, niepowtarzalna ona - Rykarda Parasol.

Urodzona w San Francisco Rykarda zawdzięcza to jak się nazywa swojej matce, szwedzkiej emigrantce oraz ojcu, Żydowi polskiego pochodzenia ocalonego z Holocaustu .
Jej droga muzyczna zaczęła się wyjątkowo „klasycznie”. Kształciła się początkowo w kierunku śpiewu operowego, jednak po jakimś czasie obrała zupełnie inną drogę.

Ta wokalistka oraz multiinstrumentalistka tworzy muzykę na pograniczu alternatywnego rocka oraz mrocznego folku zwanego folk-noir.
Jej głęboki, charakterystyczny wokal, za którym popłynąć można już od pierwszych dźwięków, często porównywany jest do głosu PJ Harvey. Klimat, który tworzy w swojej muzyce przyrównywany jest do twórczości Nicka Cave’a czy Johnnego Casha.  

Rykarda w całej swojej twórczości, a czasem nawet w jednej piosence, łączy skrajne uczucia, stany. Smutek, szczęście, szaleństwo, spokój, nostalgia… W genialny sposób zamienia je w dźwięki i słowa, w rezultacie dając nam piękną, choć czasem niepokojącą muzykę. 

Dla mnie osobiście twórczość Rykardy Parasol ma wymiar pięknego spektaklu. Jeśli oddasz się w całości falom dźwiękowym wysyłanym ze sceny, masz szansę znaleźć się w zupełnie innym miejscu, w zupełnie innym wymiarze. Tak było na koncercie 2 lata temu i mam nadzieję, że będzie i teraz.

Rykarda Parasol ze swoją niezwykłą muzyką zagości w klubie Pod Minogą już w czwartek 10 kwietnia.