Przemysław Gintrowski - wspomnienie

Przemysław Gintrowski - wspomnienie

Kategoria: Muzyka

Autor: Artur Bądkowski

Data publikacji: 2013-10-20

A a

Rok temu zmarł Przemysław Gintrowski. Pierwsza rocznica jego śmierci jest okazją do przypomnienia twórczości tego artysty. Był on jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców kultury niezależnej w PRL.  Słuchacze zapamiętają go na pewno z występów z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim. Trio to zostało uznane za bardów „Solidarności” i obrosło legendą. Ich protest songi pełniły trudną do przecenienia rolę dla opozycji demokratycznej lat 70. i 80.  Po przemianach 1989 r.  odbiór ich twórczości się zmienił, różne były ich wybory polityczne, ale mieli liczne grono słuchaczy, dla których stanowili punkt odniesienia. Przemysław Gintrowski powinien być jednak zapamiętany nie tylko z współtworzenia tego trio. Najlepiej przyjrzeć się jego dorobkowi przedstawionemu w sposób usystematyzowany.

W 1976 r. zaprezentował on w warszawskiej Riwierze publiczności piosenkę „Epitafium dla Sergiusza Jesienina”. Tekst tego niezwykłego utworu napisał Krzysztof M. Sieniawski, muzykę napisał wykonawca. Śpiewane raz ochrypłym, raz przenikliwym  głosem epitafium jest pełne odniesień do biografii tragicznie zmarłego rosyjskiego poety. Utwór przesiąknięty jest także rosyjskimi inspiracjami muzycznymi. Całość sprawia niesamowite, spójne wrażenie.


W 1979 r. Przemysław Gintrowski był współautorem wraz z J. Kaczmarskim i Z. Łapińskim programu „Mury”. Składały się na niego piosenki do tekstów J. Kaczmarskiego, Mieczysława Jastruna, Krzysztofa M. Sieniawskiego i Zbigniewa Herberta. Temu ostatniemu P. Gintrowski pozostanie wierny i w późniejszych latach. Poeta  w pewnym momencie zażartował, że jest tekściarzem „pana Gintrowskiego”. Tworzy on muzykę, ale kluczową rolę w tych utworach pełni słowo-przesłanie, z którym się utożsamia kompozytor. Na słuchacza oddziaływał też zaangażowany, pełen determinacji  sposób śpiewania z charakterystyczną chrypą, bez oszczędzania się. Dzięki temu piosenki te były autentycznymi, wręcz wykrzyczanymi protest songami. Trio stworzyło do 1981 r. oprócz wspomnianego wcześniej programu „Mury”, jeszcze dwa: „Raj” i „Muzeum”. Oprócz „Murów”,


które stały się nieoficjalnym hymnem „Solidarności” w tym okresie artyści wspólnie wykonywali także „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”,


za wykonanie którego otrzymali II nagrodę na XIX festiwalu piosenki w Opolu. Wtedy też przypadł szczyt ich popularności. Stan wojenny uniemożliwił dalsze wspólne tworzenie. W kolejnych latach Gintrowski napisał muzykę do ponad 20 filmów i seriali m. in. do „Matki królów” Janusza Zaorskiego i „Zmienników” Stanisława Barei. 


Był to także czas koncertowania i nagrywania płyt z kolejnymi pieśniami. Ukradkiem udaje mu się nagrać płytę „Pamiątki” 


i „Raport z oblężonego miasta”


z tekstami m. in. Tomasza Jastruna i Zbigniewa Herberta. Gintrowski cały czas jest konsekwentnym krytykiem władz komunistycznych w Polsce, w związku z tym jego utwory krążą w „drugim obiegu” przegrywane na magnetofonach. W latach 80. z Gintrowskim współpracowała także Krystyna Janda.


Wtedy też powstał program „Kamienie”, który składał się z piosenek do słów Jerzego Czecha poświęconym różnym postaciom historycznym.


Płyta zawierająca ten program powstała jednak dopiero w latach 90. W 1991 roku doszło do ponownej współpracy tria Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński. Wykonywali oni program „Mury w Muzeum Raju” składający się ze wspólnie napisanych piosenek, z lat 70. i 80., które nie straciły swej aktualności lub zyskały nową.


Powstał też nowy program „Wojna postu z karnawałem” komentujący za pomocą analogii-inspiracji literackich, malarskich i historycznych przemiany w Polsce.


Był to ich ostatni, niestety program. W 1994 r. zrealizowany został, wyreżyserowany przez Laco Adamika spektakl „Kredka Kramsztyka”, do którego słowa napisał Jacek Kaczmarski, a muzykę Przemysław Gintrowski. Był on poświęcony malarzowi Romanowi Kramsztykowi. Przejmujące teksty i muzyka opowiadały o dramatycznych losach malarza, który zginął zastrzelony na ulicach warszawskiego getta w 1942 r. Tematyce żydowskiej poświęcony był też spektakl pt. „Stół Mordechaja Gebirtyga” z muzyką P. Gintrowskiego do słów Anny Kamieńskiej, w którym wystąpiła też Joanna Trzepiecińska. Oprócz pisania muzyki filmowej i teatralnej artysta epizodycznie pojawiał się też w filmach. W 2000 i 2008 r. wydane zostały dwie płyty zawierające piosenki do słów Z. Herberta: „Odpowiedź” i „Tren”.



Ostatni album artysty ukazał się w 2009 r. Nosił on tytuł „Kanapka z człowiekiem i trzy zapomniane piosenki”.  Przypominał on m.in. starsze piosenki napisane razem z J. Kaczmarskim, ale zamykała go piosenka L. Cohena „I’m Your Man”.


Twórczość Przemysława Gintrowskiego jest bardzo różnorodna. Każde krótkie jej omówienie będzie subiektywnym wyborem najważniejszych elementów. Niemniej na pewno pozostanie on zapamiętany jako współautor i jedyny w swoim rodzaju wykonawca pieśni do słów Jacka Kaczmarskiego: „Autoportret Witkacego”; „A my nie chcemy uciekać stąd”; „Ja”; „Syn marnotrawny”; Zbigniewa Herberta: „Potęga smaku”; "U wrót doliny"; „Sprawozdanie z Raju”; ”Prośba”; „Odpowiedź”. Trudno sobie wyobrazić, aby znalazł się ich wykonawca dorównujący mu siłą ekspresji. Osoba poznająca twórczość kompozytora jest zapraszana poprzez teksty i muzykę do podróży poprzez historię oraz szeroko rozumianą kulturę, w której są one zakorzenione. Z takiej podróży można wrócić tylko dojrzalszym i lepiej rozumiejącym rzeczywistość.