Tu będzie bal!

Tu będzie bal!

Kategoria: Muzyka

Autor: tekst: Lucyna Eich; zdjęcia: Maciej Godek

Data publikacji: 2014-07-23

A a

Męskie Granie zdecydowanie nie zawiodło Poznaniaków. Na scenie kotłowały się najróżniejsze muzyczne eksperymenty i aranżacje. Każdy kolejny występ był inny i prowadził do nieuchronnego wielkiego finału.  Jednym z pierwszych, który pojawił się na scenie był Tomasz Stańko wraz z Marcinem Maseckiem i Macio Morettim. Była to znakomita jazzowa uczta. Dźwięki najlepszego polskiego trębacza błyszczały w słońcu tak, jak jego instrument. Pośród młodych, dynamicznych artystów podbijających polską scenę muzyczną Stańko zaprezentował najlepsze standardy i prawdziwą klasę.

Jedną z nielicznych występujących na scenie niewiast  była Monika Brodka. Tradycyjnie już, zagrała hity z najlepszej swojej płyty Granda. Folkowo, bardzo mocno, elektronicznie i zaskakująco. Monika znakomicie bawi się swoją muzyką, zmieniając aranżacje, wydobywając nowy potencjał ze swoich piosenek. Zabrzmiały również dwa przeboje z zeszłorocznej epki LAX. Choć jej występ był udany, dało się odczuć, że wielu spośród publiczności słyszy Grandę na scenie po raz kolejny i wtóry. Zdecydowanie pora, żeby artystka zrobiła awanturę o coś zupełnie nowego.

Z nową płytą zaprezentował się charyzmatyczny Artur Rojek. Zupełnie naturalnie zaczarował publikę piosenkami ze swojego solowego albumu Składam się z ciągłych powtórzeń. Krótka chwila wystarczyła muzykowi, aby wprowadzić publikę w lekko melancholijny stan. Upał lekko zelżał i już było wiadomo, że gdy zejdzie ze sceny wszyscy odczuwać będą niedosyt. To był występ mocno niebanalny, a przepiękne piosenki z solowej płyty Rojka jeszcze bardziej poruszają serce, gdy są słyszane na żywo.

Przed finałowym wspólnym występem Orkiestry Męskiego Grania, na scenie pojawił się najmłodszy artysta występujący tego wieczora. Dawid Podsiadło, mimo swojej skromności, bez trudu podbił poznańską scenę i porwał publikę. Ten fenomenalnie utalentowany młodzieniec poradził sobie na estradzie znakomicie. Podsiadło z pasją zaprezentował piosenki ze swojej debiutanckiej płyty Comfort and Happiness. Po tym koncercie nikt nie miał wątpliwości, że jego udział w Męskim Graniu był zasłużony.

Ostatnim, wyczekiwanym akcentem był oczywiście występ niecodziennej muzycznej kolektywy – Orkiestry Męskiego Grania. Artyści zdecydowali się w tym roku na odważny repertuar. Wybrali gównie utwory mocno osadzone w historii, nie tylko muzyki. Zabrzmiał m.in. Oni zaraz przyjdą tu w wykonaniu Moniki Brodki, Kombinat Republiki zaśpiewał Dawid Podsiadło. Usłyszeliśmy również Centralę Brygady Kryzys, czy motyw muzyczny z filmu Prawo i Pięść. Odśpiewano również hymn Męskiego Grania Wszyscy muzycy to wojownicy. Wieczór zakończył wielki finał z utworem Elektryczny, promującym tegoroczną trasę. Artyści zdecydowanie zawojowali poznańską scenę, zdobyli stolicę Wielkopolski i urządzili niezwykły bal.

Galeria