Dla każdego gestu inny aktor - relacja z wystawy

Dla każdego gestu inny aktor - relacja z wystawy

Kategoria: Sztuka

Autor: Magdalena Łukasiewicz

Data publikacji: 2014-01-24

A a

17 stycznia- 4 maja 2014

Galeria Art. Stations

Stary Browar

Artyści: Magdalena Abakanowicz, William Anastasi, Mirosław Bałka, Geta Brătescu, Pierre Bismuth, Halina Chrostowska, Kate Davis, Tadeusz Kantor, Tim Knowles, Jarosław Kozłowski, Edward Krasiński, Marcin Maciejowski, Dora Maurer, Jerzy Nowosielski, Tony Orrico, Carol Rama, Bruno Schulz, Alina Szapocznikow

Wystawa „Dla każdego gestu inny aktor” w galerii Grażyny Kulczyk próbuje zrealizować ciekawą koncepcję połączenia sztuki performingu z jednowymiarowością rysunku. Przeskakiwanie z jednego medium na drugie i badanie ich wzajemnego na siebie oddziaływania.

Na trzech poziomach galerii obserwujemy dzieła podzielone na 3 kategorie: rysunek jako działanie, gesty i linie przestrzeni oraz rysowanie ciał artystów współczesnych.

Sztuka nowoczesna ma zaskakiwać i być powtarzalna. Wiliam Anastasi nie stworzył jednej „Emalii przemysłowej” dając instrukcję obsługi jej wykonania, pozwala zaistnieć swemu dziełu w wielu miejscach jednocześnie. Sztuka wielokrotnego użytku, której autorem jest w gruncie rzeczy grawitacja. Rozpryśnięta na ścianie i podłodze czarna farba krzyczy o braku wyjątkowości i zwyczajności.

„Rysunek kieszonkowy” powstaje przypadkiem, należy umieścić mały ołówek w zwiniętej kartce i włożyć do kieszeni. Nie ryzykujemy podjęcia decyzji, bo to by oznaczało odsłonięcie swojej duszy, a ponieważ nie jesteśmy pewni, że ją mamy i co chcemy przekazać, chowamy to do kieszeni i niech się dzieje.

Film Pierra Bismutha „Podążając za prawą ręką Sigmunda Freuda” – też nie ryzykuje żadnym świadomym działaniem. Zarejestrowane nagranie ukazuje Freuda głaszczącego psa i wykonującego różne gesty ręką. W wyniku tego ruchu powstają przypadkowe linie. Ostatnia klatka ukazuje powstałą trajektorię ruchu. Nie wiem co będzie, nie wiem dokąd idę. W zasadzie oglądanie tego filmu odpręża. Możesz robić co chcesz, musisz to tylko zgrabnie uzasadnić.

Przestrzeń galerii staje się także areną performatywnej odsłony wystawy. Tony Orrico wykonując symetryczne ruchy tworzy obraz o mocno erotycznym wydźwięku. Jego ruchy są ekstatyczne, jakby w stanie kontrolowanej epilepsji, albo snu połączonego z ekstazą seksualną. Po raz kolejny twórca nie wie dokąd zmierza, nie odchodzi od swego dzieła, nie ma dystansu, nie widzi całości. Przyklejony do ściany na koniec wykonuje pokłon, tylko przed kim. Przed sobą?

Na ostatnim piętrze poruszyły mnie piękne akty Nowosielskiego, naszkicowane bardzo delikatną kreską z niesłychaną dyskrecją i lekkością. Ikoniczne ciała ludzkie, złączone w akcie miłosnym są piękne. Najjaśniejszy punkt wystawy.

Postmodernistyczna sztuka współczesna jest smutna. Wszystko było, nic nowego nie wymyślimy, możemy to tylko ciekawie zestawić, odtworzyć. Taki widzę sens tej wystawy. Twórcze nie jest dzieło tylko sposób jego tworzenia, zestawiania. Kurator wystawy jest drugim a w zasadzie pierwszym artystą.

Galeria