Rzeczy Wspólne - relacja z wystawy.

Rzeczy Wspólne - relacja z wystawy.

Kategoria: Sztuka

Autor: Magdalena Łukasiewicz

Data publikacji: 2013-10-16

A a

Artyści: Wojciech Bąkowski, Vanessa Billy, Andreas Gursky, Edward Krasiński, Igor Krenz, Norman Leto, Piotr Łakomy, Gizela Mickiewicz, Agnieszka Polska, Kilian Rüthemann, Zygmunt Rytka, Mateusz Sadowski, Mikołaj Smoczyński, Roman Stańczak, Sol LeWitt




Inspiracją dla wystawy w galerii sztuki w Browarze jest genialny tekst Georga Perec’a, który szukając prawdy o człowieku i jego egzystencji odrzuca stawianie wielkich pytań, które tak naprawdę nas nie dotyczą. Jego droga i opowieść prowadzi przez zgłębianie codzienności. Bardzo dobra intuicja, czy wręcz metodyka opisu rzeczywistości.  Więcej o naszym życiu powie zawartość naszych kieszeni niż filozoficzna rozprawa; „przepytajcie swoje łyżeczki” - zachęca. Nie wiem czy to zwykły zbieg okoliczności, że poszłam na tę wystawę w dniu świętej kościoła katolickiego -Teresy Martin, zwanej małą Tereską od Dzieciątka Jezus, która podobnie jak Perec zwraca uwagę w swoim pamiętniku "Dzieje duszy", że doskonałość, sens i wielkość ukryte są niejednokrotnie pod czymś do bólu zwyczajnym.

Czy wystawa „Rzeczy Wspólne” z kolekcji Grażyny Kulczyk godnie odpowiedziała na stawiane przez Perec'a wyzwanie? Śmiem wątpić. Kilka instalacji, rzeczywiście można uczciwie wybronić, np.: genialny pomysł Vanessy Billie "Meet me close". Cóż zostaje po ukochanym, który ulotnił się nad ranem: wymowny, zmoczony dywanik pod prysznicem... Dopiero, gdy na niego patrzysz, zaczynasz pojmować co się stało. Dopiero piorąc rzeczy po kimś,  zdajesz sobie sprawę, że odszedł na zawsze i nie ma sensu tego robić.

Pomysłowy zdaje się też być "Przedział pamiętania" Wojciecha Bąkowskiego. Dwa takie same głośniki, ale różnej wielkości, ustawione na przeciw siebie wysyłają dźwięk, który potem wraca. Jestem odbiciem dźwięku wysłanego z przeszłości. Czy jestem tym, co o sobie pamiętam?

Moją uwagę zwróciła również seria fotografii Zygmunta Rytki "Obiekty chwilowe".  Projekt transformacji obiektów przy gasnącym świetle świeczki. Gra światła wydobywa konkret. Kamień staje się coraz bardziej kamieniem. Trzeba się spalić, cierpieć, bez tego życie nie jest do końca określone. Kamienna stałość kształtuje się w gasnącym płomyku świecy. Napięcie między chwilowością, a stałością, droga z ciemności do światła.

Wchodząc do kolejnych sal nie znalazłam już nic interesującego. Prawdziwą sztuką jest pokazać lekkość, banał, zwykłość w niebanalny sposób. Nie przemówiły do mnie 3 ekrany z oczywistą fabułą znikającej kulki, ani zakrzywione tory, ani krótka animacja w stylu Monty Phyton (tylko bez poczucia humoru), nie mówiąc już o  lodówce z dziurą i krześle z rozwarstwiającą się płytą...

Kiedy człowiek na koniec wystawy wychodzi poirytowany, że ktoś się z niego nabija i to w niezbyt wyszukany sposób, zaczyna się zastanawiać, czy centrum handlowe może być dobrym miejscem dla promocji artystycznej? A może to nie to, może po prostu za bardzo chciałam znaleźć przekaz, a wystawa "Rzeczy Wspólne" wbrew tytułowi - nie chciała mi nic, co miałoby ze mną wspólnego zakomunikować. 

Rzeczy wspólne

20.09. – 31.12.2013

galeria Art Stations, Stary Browar, Poznań