Lear w Teatrze Nowym w Poznaniu

Lear w Teatrze Nowym w Poznaniu

Kategoria: Teatr

Autor: Jagoda - youtube.com/miedzywierszamivlog

Data publikacji: 2016-08-09

A a

Znajomość dramatu pomaga w oglądaniu spektaklu, ale nie jest to wiedza niezbędna, ponieważ aktorzy opowiedzieli za pomocą tego tekstu kultury odrobinę inną historię.  Już po niektórych kostiumach (Justyna Elminowska) można spostrzec, że akcja dzieje się w czasach, w których dopiero przyjdzie nam się odnaleźć.

Zaczyna się jak u Szekspira – król postanawia podzielić kraj między córki proporcjonalnie do ich miłości wobec ojca. Goneryla i Regana otrzymują swoje terytoria po ukojeniu próżności władcy czułymi  frazesami, Kordelia (w tej roli Mateusz Ławrynowicz) nie potrafi zwerbalizować swojego uczucia z taką łatwością, co apodyktyczny władca odbiera jako lekceważenie i wyrzeka się swojego najmłodszego dziecka. Decyzja jest nietrafna – interesem obdarowanych córek okazuje się ubezwłasnowolnienie ojca – podzielone królestwo pogrąża się w chaosie, a król w szaleństwie.

Dużo czasu poświęcono wątkowi rozpadu, wojny, utraty zmysłów. Nietrudno dostrzec pewną obawę, mam nadzieję, że nie proroctwo, związane z tym, co może się niebawem stać. Nowością dla mnie były fragmenty filmów wyświetlane w tle na ścianie. Światło w tym spektaklu jest niezwykle ostre, mało w nim subtelności, użyto też stroboskopu. Scenografia największe wrażenie zrobiła na mnie w końcowych scenach. Nie zdradzę zbyt wiele, ujawniając że to unaocznienie zniszczonej cywilizacji, wymagające mnóstwa pracy, wzmacnia odbiór finałowych aktów. Każda scena jest bardzo rozciągnięta, nie ma chwil opadającego napięcia, rozchodzi się ono dopiero wraz z widzami opuszczającymi teatr.

Jeżeli uważacie, że futuryzm można znaleźć jedynie w książkach i serialach, powinniście wybrać się do Teatru Nowego na Króla Leara. To taki spektakl, na który idzie się raz. Ponowne zasiadanie na widowni pozbawia elementu zaskoczenia i uczucia, którego nie potrafiłam nazwać po wyjściu z sali - niepokoju. 

Reżyseria i opracowanie muzyczne: JĘDRZEJ PIASKOWSKI

 

 lear